Wypowiedzenie umowy o pracę

Skutki koronawirusa są nie tylko zdrowotne. Wielu pracodawców zdecydowało się zredukować zatrudnienie. Pracownicy otrzymują już lub będą otrzymywać niebawem oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem.

Warto wiedzieć, że od takiego wypowiedzenia przysługuje pracownikowi odwołanie do sądu. Pouczenie, jak to zrobić powinno zostać zamieszczone przez pracownika w oświadczeniu o wypowiedzeniu.

W jakich przypadkach odwołanie może być skuteczne? Wypowiedzenie powinno być:

1. zgodne z przepisami regulującymi wypowiadanie umów o pracę,

2. uzasadnione, podana w oświadczeniu przyczyna wypowiedzenia powinna być rzeczywista, konkretna, jasna i zrozumiała dla pracownika. Pracodawca ma obowiązek podania przyczyny wypowiedzenia przy umowach o pracę na czas nieokreślony.

Warto skonsultować otrzymane wypowiedzenie i ocenić czy nie jest obarczone takimi wadami. Innymi słowy, ocenić szansę odwołania do sądu.

Wśród roszczeń, których pracownik może dochodzić w sprawie z odwołania od wypowiedzenia od umowy o pracę na czas nieokreślony znajdują się: uznanie bezskuteczności wypowiedzenia, ewentualnie przywrócenie do pracy albo odszkodowanie.

Jeśli mają Państwo pytania odnośnie kwestii wypowiadania umów o pracę, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.

Instrukcja obsługi Tarczy antykryzysowej

Na naszym blogu o prawie w firmie przepisnafirme.pl można już czytać Instrukcję obsługi Tarczy antykryzysowej. Jak każde narzędzie również tarcza wymaga instrukcji obsługi, która pozwoli w najbardziej optymalny sposób korzystać z tego narzędzia oraz uchroni przed niebezpieczeństwami, np. zwrotem nienależnie pobranego świadczenia. W Instrukcji obsługi znaleźć można praktyczne informacje o kolejno opracowywanych formach wsparcia. Można przeczytać jak uzyskać zwolnienie od składek ZUS, starać się o pożyczkę, czy świadczenie postojowe, dofinansowanie wynagrodzeń czy kosztów prowadzenia działalności.

Zasiedzenie udziałów w nieruchomości

Wydawać by się mogło, że zasiedzenie udziałów w nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli jest łatwiejsze niż zasiedzenie całej nieruchomości przez niewłaściciela. Wbrew pozorom jest inaczej. Na czym polega trudność i czym te utrudnienia są uzasadnione? Zapraszam do lektury poniższego wpisu.

Często dzieje się tak, że jest „udziałowiec”, który od wielu lat na nieruchomości mieszka i korzysta z niej z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli. Ci lata wstecz rozjechali się i słuch po nich zaginął. Pozostający na nieruchomości współwłaściciel przez wszystkie lata zajmuje się nieruchomością, dba o nią jak o własną. Nic dziwnego, że przychodzi moment, kiedy zechce uregulować formalności. Jednym ze sposobów może być zasiedzenie udziałów pozostałych współwłaścicieli. Dzięki temu ze współwłaściciela stałby się właścicielem.

Przesłanki zasiedzenia

Przesłanką zasiedzenia nieruchomości w ogóle jest samoistne posiadanie przez odpowiednio długi czas. Dwadzieścia lub trzydzieści lat w zależności od tego, czy wejście w takie posiadanie nastąpiło w dobrej, czy w złej wierze. W tym wpisie nie będę wyjaśniać czym cechuje się samoistne posiadanie, ani czym jest dobra i zła wiara. Zagadnienia te opracuję w innym wpisie.

Możliwość zasiedzenia udziałów

Zacząć trzeba od tego, że zasiedzenie udziałów w nieruchomości jest w ogóle dopuszczalne. Poza nielicznymi wyjątkami, możliwość taka jest niekwestionowana w orzecznictwie i literaturze prawniczej. Ponadto, żaden przepis wprost nie stanowi, że sytuacja współwłaściciela, który wnioskuje o nabycie własności nieprzysługujących mu udziałów jest gorsza niż osoby, której żaden udział nie przysługuje. Również wnioskowanie a maiori ad minus prowadzi do wniosku, że skoro zasiedzieć można całą nieruchomość, to tym bardziej udział. To tyle dobrych informacji. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, a za nim sądów powszechnych (okręgowych i rejonowych) wypracowało w tym zakresie bogaty dorobek i bardzo jednolite stanowisko. Sądy nie sprzyjają, delikatnie mówiąc, zasiadującemu współwłaścicielowi, a realizacja jego wniosku może okazać się nadmiernie utrudniona.  

Otóż wymaga się od zasiadującego współwłaściciela wykazania, że

– po pierwsze rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania ponad swój udział,

– po drugie, że uzewnętrznił tę zmianę wobec pozostałych współwłaścicieli, wyraźnie ją zamanifestował. Dodatkowo współwłaścicielowi odmawia się prawa do korzystania z określonych w przepisach domniemań, w szczególności domniemania posiadania samoistnego. Co konkretnie wynika z tych orzeczeń?

Zasiedzenie udziału w orzecznictwie

Jak orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 listopada 2018 roku (sygn. akt: V CSK 233/18): Możliwe jest zasiedzenie idealnego udziału we współwłasności nieruchomości między współwłaścicielami, przy spełnieniu jednak ściśle określonych warunków. Przyjmuje się, że do takiej zmiany charakteru władztwa konieczne jest wyraźne zamanifestowanie woli władania wyłącznie dla siebie i z wolą odsunięcia od realizacji praw do rzeczy innych współwłaścicieli ponad realizację uprawnienia z art. 206 KC i uzewnętrznienie tej zmiany wobec innych współwłaścicieli. Surowe wymagania wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego uzasadnione są bezpieczeństwem stosunków prawnych i ochroną własności, która narażona byłaby na uszczerbek, gdyby współwłaściciel – uprawniony do współposiadania całości mógł łatwo doprowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli, powołując się na zmianę swojej woli, a więc elementu subiektywnego.”

Zatem surowe warunki zasiedzenia udziałów pozostałych współwłaścicieli podyktowane są ochroną tych współwłaścicieli. Można zadać sobie pytanie, czy ochrona ta nie idzie za daleko. Tym bardziej, że im ta ochrona wyższa, tym słabsze są uprawnienia zasiadującego współwłaściciela.

Z kolei: “Domniemania ustanowionego w art. 339 KC nie można stosować w sprawie o zasiedzenie przez współwłaściciela nieruchomości udziału należącego do innego współwłaściciela.” Tak orzekł Sad Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 lipca 2014 roku. (sygn. akt: II CSK 622/13). Przepis art. 339 Kodeksu cywilnego wprowadza domniemanie, zgodnie z którym ten kto rzeczą faktycznie włada jest posiadaczem samoistnym.

Pośród licznych orzeczeń w podobnym tonie znaleźć można postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2019 roku (sygn. akt: V CSK 421/18): “O posiadaniu samoistnym współwłaściciela nieruchomości w zakresie udziałów we współwłasności innych współwłaścicieli nie przesądza zarządzanie całą nieruchomością, samodzielne ponoszenie ciężarów związanych z korzystaniem z nieruchomości, a nawet pokrywanie kosztów remontu lub modernizacji budynku. Ze względu na szeroki zakres uprawnień współwłaściciela wynikający z art. 206 KC, konieczne jest w tej mierze zamanifestowanie w sposób szczególny woli wyłącznego posiadania całej nieruchomości, co może np. wyrażać się w samodzielnym dokonaniu istotnych zmian w substancji lub sposobie przeznaczenia nieruchomości.”

Wniosek

Sprawa o zasiedzenie udziałów pozostałych współwłaścicieli jawi się długodystansowym biegiem z przeszkodami. Bez pomocy prawnika z rozległą znajomością orzecznictwa i literatury prawniczej może okazać się drogą przez mękę. Warto by ktoś taki ocenił fachowym okiem szanse powodzenia wniosku, przedstawił za i przeciw, które mogą decydować o rozstrzygnięciu oraz profesjonalnie przeprowadził zainteresowanego przez całą sprawę.

Podział majątku, a rozwód

Wielkrotnie spotkałam się z pytaniem, czy małżonkowie mogą dokonać podziału majątku wspólnego w sprawie o rozwód. Tak, jest to możliwe, ale…
Połączenie tych dwóch żądań (rozwód i podział majątku) w jednej sprawie należy do rzadkości. Dlaczego?

Warunkiem koniecznym jest złożenie wniosku o podział majątku w ramach toczącej się sprawy o rozwód. Najczęściej wniosek formułowany jest już w pozwie.


Przepis Kodeksu rodzinnego mówi wprost, że sąd może dokonać podziału majątku jeżeli nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W przeciwnym wypadku sąd oddali wniosek i sprawę o podział należy wnieść do sądu rejonowego po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego.


Kiedy podział majątku może powodować zwłokę? Przede wszystkim chodzi o brak zgody małżonków co do podziału. Ten brak zgody może dotyczyć:


– składników majątku
Jeden z małżonków twierdzi, że samochód jest wspólny, podczas gdy druga strona, że stanowi majątek osobisty.


– wartości składników majątku
Jeden z małżonków uważa, że wspólną nieruchomość warta jest x, a podawaną wartość kwestionuje druga strona.


– poczynionych nakładów podlegających rozliczeniu przy podziale majątku
Mąż podnosi, że dokonał ze swojego majątku osobistego nakładów na majątek wspólny, z czym nie zgadza się żona.


Niezgodność wniosków najczęściej rodzi potrzebę przeprowadzenia postępowania dowodowego w szerszym zakresie. Właśnie to może generować dodatkowy czas potrzebny na rozpoznanie sprawy o podział majątku i, w efekcie, zwłokę.

Decyzję o tym, czy rozwód i podział majątku będą rozpoznawane w jednym postępowaniu podejmuje sąd.
W mojej praktyce, w większości przypadków spotykam się z rozdzieleniem obu spraw na zasadzie najpierw rozwód, potem podział.

Dla zainteresowanych tematyka rowodowo-podziałowa polecam inne wpisy w zakładce aktualności.

Zabezpieczenie w sprawach o rozwód

Sprawa o rozwód może trwać nawet kilka lat. Uzasadnionych potrzeb wspólnych dzieci stron nie da się na ten czas zatrzymać. Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem mogą wymagać uregulowania w czasie oczekiwania na zakończenie sprawy rozwodowej. Kilka lat w relacjach dziecka z rodzicem to zdecydowanie za długo by, w braku porozumienia rodziców, pozostawić te sprawy bez rozstrzygnięcia. Tymczasowemu uregulowaniu tych kwestii służy instytucja zabezpieczenia.

Jakie roszczenia można zabezpieczyć?

Najczęściej zabezpieczenia w sprawach o rozwód wymagają roszczenia o:

– alimenty, a właściwie o zaspokojenie potrzeb rodziny ponieważ małżeństwo nadal istnieje,

– o kontakty z dzieckiem,

– o władzę rodzicielską.

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia może być zawarty już w pozwie rozwodowym. Z wnioskiem można wystąpić również później, w osobnym piśmie do sądu, w którym toczy się sprawa o rozwód.

We wniosku o zabezpieczenie należy wskazać sposób zabezpieczenia oraz uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek. Te okoliczności to interes prawny oraz istnienie roszczenia. Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Przykładowo, brak tymczasowego uregulowania kontaktów rodzica z dzieckiem będzie miał negatywny wpływ na relacje rodzica z dzieckiem i spowoduje rozpad ich więzi uniemożliwiając w ten sposób wykonanie wyroku.

Postępowanie i postanowienie

Zasadą jest, że w zakresie zabezpieczenia pieczy nad dzieckiem i kontaktów sąd orzeka po przeprowadzeniu rozprawy. Postanowienie o zabezpieczeniu alimentów może zostać wydane na posiedzeniu niejawnym, bez rozprawy. Sąd wydaje postanowienie o zabezpieczeniu niezwłocznie, zgodnie z przepisami, nie później niż w ciągu siedmiu dni. Trzeba jednak wiedzieć, że jest to tak zwany termin instrukcyjny. Może się zdarzyć, że na postanowienie trzeba będzie poczekać dłużej.

Na czym polega zabezpieczenie?

W sprawach o alimenty zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu obowiązanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo albo okresowo określonej sumy pieniężnej. W sprawach tych podstawą zabezpieczenia jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia. Oznacza to, że nie trzeba uprawdopodobnić interesu prawnego. Co istotne, postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia jest natychmiast wykonalne i podlega egzekucji, którą prowadzi komornik.

Zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem najczęściej polega na ustaleniu dni i godzin tych kontaktów. Orzeczenie może wskazywać również formę tych kontaktów,  gdzie mają się odbywać i w czyjej obecności.

W zakresie pieczy nad dzieckiem postanowienie zawierać będzie przede wszystkim rozstrzygnięcie, kto będzie ją sprawował na czas trwania postępowania.

W zakresie pieczy nad dzieckiem postanowienie zawierać będzie przede wszystkim rozstrzygnięcie, kto będzie ją sprawował na czas trwania postępowania.

Kancelaria posiada bogate doświadczenie w sprawach o rozwód. Zapraszam do kontaktu jeżeli istnieje potrzeba zabezpieczenia roszczeń.

Po godzinach

radca prawny Agata Kurowska tenis

Z ogromną przyjemnością informujemy, że radca prawny Agata Kurowska zdobyła złoto na XXIII Tenisowych Mistrzostwach Polski Prawników, które rozegrano w Chorzowie w dniach 24-26 maja 2019 r.

Przesłanki rozwodu – trwały i zupełny rozkład pożycia

Zasadniczo jest tak, że jeżeli ktoś (powód) wnosi do sądu pozew, a druga strona (pozwany) zgadza się na żądania, które wynikają z pozwu to sąd wyda wyrok, na który każda ze stron się zgadza. W przypadku sprawy o rozwód jest inaczej. Samo porozumienie małżonków nie jest wystarczające. Uzyskanie rozwodu wymaga wystąpienia trwałego i zupełnego rozpadu pożycia małżeńskiego. Określa się to jako pozytywną przesłankę rozwodu. Zdecydowałam się wyjaśnić ten aspekt sprawy rozwodowej, ponieważ kwestia ta jest często niezrozumiała dla osób, które zgłaszają się do kancelarii. Klienci dziwią się dlaczego chcąc uzyskać rozwód nie wystarczy ich porozumienie. Otóż obowiązuje zasada trwałości małżeństwa, stad konieczność zaistnienia przesłanki trwałego i zupełnego rozpadu pożycia.

Zupełny rozkład pożycia

Rozkład pożycia jest zupełny jeżeli ustały trzy więzi:

  • emocjonalna,
  • fizyczna,
  • gospodarcza.

Jeśli którakolwiek z więzi nadal istnieje nie można mówić o zupełnym rozkładzie pożycia małżeńskiego. Może się zdarzyć tak, że małżonkowie nie będą utrzymywać więzi fizycznej i gospodarczej. Może to być spowodowane przykładowo chorobą małżonka lub wyjazdem służbowym. Co więcej, w takich przypadkach brak więzi fizycznej i gospodarczej nie jest w ogóle przejawem rozkładu małżeństwa. Z kolei ustanie więzi duchowej zawsze będzie objawem stopnia rozkładu pożycia. Do rozwodu konieczne jest ustalenie przez sąd, że wszystkie trzy więzi ustały. Jeżeli sąd będzie miał wątpliwości w tym zakresie, to rozstrzygnięcie będzie na korzyść małżeństwa.

Trwały rozkład pożycia

Ustalenie czy rozkład ma charakter trwały może nastręczać trudności. Ta ocena związana jest z prognozą na przyszłość. Można domniemywać, że rozkład ma cechę trwałości, jeżeli małżonkowie od kilku lat nie utrzymują żadnych więzi, kiedy pozostają w związkach, z których pochodzą dzieci. Ocena czy rozkład jest trwały zależy również od jego przyczyn.

Dobre relacje małżonków po tym, jak rozkład pożycia już nastąpił nie mają na ten rozkład wpływu.

Przesłanki negatywne orzeczenia rozwodu

To nie wszystko. Jeżeli sąd ustali że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego będzie oceniał, czy nie zachodzą przesłanki negatywne orzeczenia rozwodu. Te negatywne przesłanki to:

  • żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozpadowi pożycia,
  • sprzeczność rozwodu z dobrem wspólnych małoletnich dzieci,
  • sprzeczność rozwodu z zasadami współżycia społecznego.

O trzech przesłanka negatywnych przeczytać będzie można w kolejnym wpisie, który niebawem pojawi się na naszej stronie.

PODZIAŁ MAJĄTKU NIEKONIECZNIE NA PÓŁ

Inspiracją do zamieszczenia wpisu była jedna z prowadzonych przeze mnie spraw o podział majątku po rozwodzie. Sąd orzekł, że reprezentowanej byłej małżonce przysługuje lwia jego część, odpowiadająca 95 % wartości majątku. To rzadkość. Domniemywa się bowiem, że udziały małżonków w majątku wspólnym są równe.

Może się jednak zdarzyć tak, że ustalenie równych udziałów byłoby względem jednego z małżonków wysoce krzywdzące. Wystarczy wyobrazić sobie małżeństwo, w którym jeden z małżonków pracuje zarobkowo, zarobione pieniądze przeznaczane są na potrzeby rodziny, w tym na zakup wspólnego mieszkania. Dodatkowo, po pracy wykonuje wszystkie obowiązki w domu, podczas gdy drugi z małżonków nie pracuje, mimo że ma ku temu możliwości, nie zajmuje się domem, a pieniądze zarobione przez współmałżonka trwoni, na hazard czy na alkohol. Jednak gdy przychodzi do podziału majątku każdy z tych małżonków miałby otrzymać po połowie majątku.

Możliwość orzeczenia nierównych udziałów

Przepisy przewidują możliwość żądania ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z małżonków przyczynił się do powstania majątku. Sama jednak dysproporcja w tym zakresie nie wystarczy. Tytułem przykładu, małżonkowie wspólnie zdecydowali, że żona zajmie się wychowaniem dzieci i dbaniem o ognisko domowe, podczas gdy mąż poświęci się pracy zawodowej. Czyniąc to z odpowiednim zaangażowaniem, co jest możliwe również dzięki wsparciu żony, która w znacznej mierze zwalnia męża z absorbujących obowiązków domowych, mąż dochodzi do wysokich szczebli kariery zawodowej lub rozwija prowadzony biznes. Inny przykład: jeden z małżonków nie pracuje zarobkowo, ale nie ma ku temu możliwości ze względu na chorobę. W takich przypadkach stopień przyczynienia się do powstania majątku jest różny, ale do ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym koniecznym jest ponadto istnienie ważnych powodów.

Ważne powody

Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wyjaśnia na czym polegać miałyby owe ważne powody. Przykładów dostarcza bogate orzecznictwo. Wskazuje się, że są to względy natury moralnej, które powodują, że w niektórych okolicznościach rozdzielenie majątkiem po równo kolidowałoby z  zasadami współżycia społecznego. Chodzi o przypadki, w których małżonek w sposób rażący i uporczywy nie przyczynia się do powstania majątku, mimo że posiada siły i możliwości by to robić. Ważne powody zachodzą, gdy działanie małżonka jest szkodliwe dla interesów rodziny, gdy dochodzi do jej porzucenia, gdy małżonek wiedzie naganny moralnie tryb życia czy uchyla się od pracy. Z drugiej strony, ważnym powodem nie będą okoliczności niezależne od małżonka, przez małżonka niezawinione lub zasługujące na usprawiedliwienie. Orzeczenie wyłącznej winy małżonka za rozpad pożycia nie oznacza automatycznie że zachodzą ważne powody. Niemniej jednak, w okolicznościach konkretnego przypadku przyczyna rozpadu może jednocześnie stanowić przesłankę do orzeczenia nierównych udziałów.

Podsumowując, sama dysproporcja we wkładach we wspólny majątek w nie wystarcza by skutecznie ubiegać się o większą część majątku po rozwodzie. Dodatkowo muszą zaistnieć ważne powody. We wniosku należy sformułować żądanie ustalenia nierównych udziałów, a przed sądem wykazać zaistnienie obydwu przesłanek. ity51

Adwokat, radca prawny – jaka jest różnica?

Nader często spotykam sie z pytaniami o różnice pomiędzy adwokatem i radcą prawnym.  Dlaczego wpisując w wyszukiwarce np. “adwokat Zabrze” w wynikach wyszukiwania pojawiają się również radcy prawni z tego miasta?

Adwokat i radca prawny przed sądem

Mitem jest, że jedynie adwokat może reprezentować mnie przed sądem.

Nic bardziej mylnego. Zarówno adwokat, jak i radca prawny posiadają uprawnienia do reprezentowania osób przed sądami. Tak samo adwokat jaki i radca prawny mogą udzielać porad prawnych.

Niemniej jednak w dalszym ciągu to dwa odrębne zawody, których wykonywanie regulują dwie ustawy, a mianowicie prawo o adwokaturze i ustawa o radcach prawnych.

Obecnie radcy prawni mogą świadczyć pomoc prawną we wszystkich dziedzinach prawa (np. prawo cywilne, zasiedzenie, prawo spadkowe, rozwody, podziały majątku) i w tym zakresie reprezentować przed sądami i urzędami, przygotowywać projekty umów, wydawać opinie prawne i udzielać porad.

Tak szerki zakres działania nie oznacza jednak, że wszyscy zajmują się wszystkim. Najczęściej zarówno adwokaci, jak i radcowie prawni, preferują praktykę w niektórych dziedzinach prawa.

Etyka zawodowa i obowiązkowe ubezpieczenie

Zarówno radców prawnych, jak i adwokatów obowiązują zasady etyki zawodowej. W szczególności, są zobowiązani przy wykonywaniu zawodu do dochowania tajemnicy zawodowej, unikania konfliktu interesów i zachowania niezalażność. Co z punktu widzenia korzystającego z usług prawnych istotne, te zasady etyki zawodowej nie dotyczą prawników, którzy nie posiadają tytułu radcy prawnego lub adwokata. Podobnie rzecz ma się z ubezpieczeniem od odpowidzialności cywilnej związanej z wykonywaniem zawodu, które tylko w przypadku radców prawnych i adwokatów jest obowiązkowe.

Różnice

Co różni, to formy wykonywania zawodu. Radca prawny, w odróżnieniu od adwokata, może wykonywać swój zawód również na podstawie umowy o pracę. W przypadku zatrudnienia na tej podstawie nie może jednak podejmować się obrony oskarżonego w sprawach karnych i karnoskarbowych.

Przedstawiciele obu zawodów przed sądami występują w czarnych togach, z tym że toga adwokacka ma zielone dodatki, natomiast radcowska niebieskie. Na marginesie można dodać, że kolor czerwony pojawia się na todze prokuratorskiej, z kolei fiolet zarezerwowany jest dla sędziego.

Podsumowując, z punktu widzenia osoby planującej skorzystać z profesjonalnej pomocy prawnej, kwestia czy udać się do radcy prawnego czy adwokata nie powinna mieć znaczenia.