Organ administracji wydaje niekorzystne rozstrzygnięcie

Podjęcie roli superwizora pracy socjalnej wymaga spełnienia przesłanek określonych w przepisach. Trzeba między innymi zdać stosowny egzamin. Nie każdy może podejść do egzaminu. Przepisy stanowią, że zainteresowany powinien legitymować się ukończeniem konkretnego kierunku studiów. Ktoś zatem sprawdza, czy kandydat spełnia przesłanki uprawniające do podejścia do egzaminu. Wszystko jest dobrze, jeżeli to sprawdzenie wypada pozytywnie. W jednej z prowadzonych przeze mnie spraw chodziło o odmowę dopuszczenia do egzaminu na superwizora pracy socjalnej. Sprawa miała dwa etapy, pierwszy, który można określić jako formalny oraz drugi, merytoryczny. Oba równie istotne.

W pierwszym etapie chodziło o ustalenie, czy w ogóle można się odwołać od pisma Komisji działającej przy Ministrze Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w którym odmówiono zainteresowanemu prawa do złożenia egzaminu. Otóż twierdzono, że Komisja podjęła decyzję, a nie jak określa się w Kodeksie postępowania administracyjnego „wydała decyzję”. Ponadto, wskazywano, że przepisy rozporządzenia regulującego pracę socjalną nie określają procedury odwoławczej. Komisja nie jest organem uprawnionym do wydawania aktów o charakterze władczym, takich jak decyzje administracyjne. Krótko mówiąc, od pisma nie przysługuje środek zaskarżenia. Tak uznał Minister rozpatrujący złożony środek zaskarżenia. Podobnego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który odrzucił skargę. Uznał bowiem, że ta nie podlega kognicji sądu administracyjnego. Sąd przychylił się do stanowiska ministerialnego, zgodnie z którym pismo miało mieć wyłącznie informacyjny charakter, konkretnie informować o brzmieniu przepisów jednej z ustawy. Skarżone pismo, zdaniem sądu, nie zawierało elementów jakie winna posiadać decyzja administracyjna czy postanowienie. Nie ma podstaw by poczytywać rozstrzygnięcia zawarte w piśmie jako rozstrzygnięcie w indywidualnej sprawie w zakresie praw czy obowiązków strony skarżącej.

Prawo do sądu i zasada demokratycznego państwa prawa

Rozstrzygnięcie WSA nie przekonywało i złożona została skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Istota sporu, który zawisł przed NSA sprowadzała się do oceny dwóch kwestii:

  1. Czy pismo pochodzi od organów administracji oraz
  2. czy stanowi rozstrzygnięcie z zakresu administracji publicznej?

Już na wstępie rozważań NSA podkreślił, że kontrowersje w orzecznictwie i w doktrynie budzi określenie formy prawnej załatwienia sprawy administracyjnej w nader licznych przypadkach ustaw, z których nie wynika wprost, że sprawa podlega załatwieniu w drodze decyzji administracyjnej. Sąd wskazał, jakie stanowisko w tym zakresie ukształtowało się w orzecznictwie oraz w piśmiennictwie prawniczym. Otóż brak w ustawie wyraźnego wskazania, że określone indywidualne sprawy administracyjne są rozstrzygane w drodze administracyjnej, nie przesądza o tym, że sprawa nie należy do kategorii spraw administracyjnych, załatwianych w drodze decyzji administracyjnej w postępowaniu unormowanym przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego.

Ustalenie w jakiej formie prawnej sprawa ma być załatwiona sprawa wymaga analizy przepisów ustawy oraz rozporządzenia, które stanowią podstawę działania organu administracji. Z przepisów tych wynika między innymi, że do załatwiania spraw z zakresu postępowania oraz egzaminu na superwizora pracy socjalnej powołana jest Centralna Komisja Egzaminacyjna do spraw Stopni Specjalizacji Zawodowej Pracowników Socjalnych, która działa przy Ministrze Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Komisja, jak to komisja, jest ciałem kolegialnym i we wszystkich zakresach działania podejmuje uchwały. Do zadań Komisji należy m.in. przeprowadzenie postępowania oraz egzaminu w zakresie uzyskania certyfikatu superwizora pracy socjalnej, informowanie osób ubiegających się o dopuszczenie do egzaminu o terminie egzaminu oraz dopuszczanie do egzaminu. Po weryfikacji dokumentów CKE podejmuje decyzję w sprawie dopuszczenia osób do egzaminu. W tym kontekście nie budziło wątpliwości NSA, że CKE, realizując zadania publicznoprawne, występuje w roli organu administracji publicznej. Jak podkreślił NSA pod pojęciem administracji publicznej należy rozumieć, oprócz organów ustrojowych, również organy w ujęciu funkcjonalnym, wykonujące powierzone im działania w zakresie administracji publicznej,

Wobec powyższego NSA stwierdził, że Komisja została wyposażona w kompetencje do podejmowania środków o charakterze władczym wobec osób, które objęte są zakresem jej działania. Takim środkiem była odmowa dopuszczenia do egzaminu na superwizora pracy socjalnej. Odmowa bowiem definitywnie pozbawia konkretną osobę możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a idąc dalej, możliwości awansu zawodowego.

Wreszcie, rzecz w mojej ocenie najistotniejsza. Zdaniem Sądu przyjęcie, że odmowa dopuszenia do egzaminu nastąpić miałaby na podstawie arbitralnego rozstrzygnięcia, bez prawa do jego kontroli sądowej stanowiłoby naruszenie z jednej strony konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 Konstytucji RP), z drugiej zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP). Przypomniał NSA, że zapewnienie jednostce ochrony przed arbitralnością organu władzy publicznej stanowi o istocie demokratycznego państwa prawnego.

Kontrola legalności postępowania władz administracyjnych w sporze ich z obywatelem przez organ sądowy uważana była i jest za element sine qua none państwa praworządnego. Stąd też w demokratycznym państwie prawnym niezbędne jest poddanie kontroli sądowej i ochronie sądu wszystkich działań administracji publicznej, za pomocą których mogą być nakładane obowiązki na obywatela, jak również ograniczane jego prawa. Tak rozumiane prawo do sądu stanowi publiczne prawo podmiotowe jednostki wobec państwa.”

Zawarte w pismach rozstrzygnięcia niewątpliwie pozwalały na uznanie ich za jednostronny, władczy przejaw woli uprawnionego organu, na skutek których adresat został pozbawiony możliwości podwyższenia kwalifikacji zawodowych.  Strona ma prawo do tego, by jego oparte na prawie materialnym roszczenia i wnioski rozpatrywać w ramach przewidzianej prawem procedury i w określonych przez prawo formach. W razie gdy norma prawa materialnego wymaga konkretyzacji, formą dokonania tej konkretyzacji jest decyzja administracyjna.

Obowiązuje zasada domniemania załatwienia sprawy w drodze decyzji. Zasada ta jest wywodzona z zasady demokratycznego państwa prawnego, statuującej standardy sprawiedliwości proceduralnej. Jeżeli istnieje wątpliwość co do formy załatwienia sprawy administracyjnej, należy przyjąć, że powinna być ona załatwiona w drodze decyzji administracyjnej.

O tym czy, czy dany akt administracyjny jest decyzją, przesądza nie jego nazwa, lecz charakter sprawy oraz treść przepisu, który stanowi podstawę działania organu załatwiającego tę sprawę. Za decyzję uznaje się rozstrzygnięcie :

– jednostronne organu administracji,

-które w sposób wiążący traktuje o konsekwencjach obowiązującej normy prawa administracyjnego,

– które skierowane jest do indywidualnie określonego podmiotu i w konkretnej sprawie,

– które podejmowane jest w sferze stosunków zewnętrznych, poza systemem organów państwowych i podległych im jednostek.

Dopiero orzeczenie NSA otworzyło drogę, żeby rozpoznać pretensje skarżącego na kolejnym poziomie, merytorycznym. Również w tym zakresie rozstrzygnięcie organu zostało podważone.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że skarżący spełnił ustawowe wymaganie posiadania kierunkowego wykształcenie. Bez znaczenia jest, że akceptowany kierunek studiów ukończył w takiej czy innej specjalizacji.

Ponadto, ustawowy, dwuletni termin na złożenie egzaminu należy liczyć do dnia złożenia przez kandydata stosownego wniosku. Czas potrzebny organowi na podjęcie decyzji w przedmiocie dopuszczenia do egzaminu oraz czas oczekiwania na termin wyznaczonego egzaminu nie mogą wpływać na zachowanie terminu. Skarżący nie ma na te czynności wpływu.

Potwierdzenie praw do spadku

Często pytana jestem, czy konieczne jest zakładanie sprawy spadkowej w sądzie, skoro przepisy jasno mówią, kto po kim dziedziczy i czy nie wystarczyłby sam testament, skoro równie jasno wynika z jego treści komu przypadł spadek. Rzeczywiście, zasady dziedziczenia określają przepisy Kodeksu cywilnego. Jednocześnie nie istnieje przepis, który formułowałby wprost obowiązek potwierdzenia nabycia spadku.

Jeśli nie z obowiązku w sensie ścisłym, to z jakich innych względów rodzi się potrzeba formalnego potwierdzenia, że jest się spadkobiercą? Otóż chcąc udowodnić osobie, która nie rości sobie praw do spadku z tytułu dziedziczenia, że jesteśmy spadkobiercami, bez prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia (w skrócie APD) nie obejdzie się. Nie będzie możliwe, na przykład, wpisanie spadkobiercy jako nowego właściciela nieruchomości, która wchodzi w skład spadku, sprzedaż samochodu, który pozostawił zmarły, uzyskanie informacji o zgromadzonych przez spadkodawcę środkach na rachunkach bankowych. Zarówno jeden, jak i drugi dokument rodzi domniemanie, że osoba w nim wskazana jako spadkobierca w istocie spadkobiercą jest. Jak zatem uzyskać jeden z dokumentów?

Stwierdzenie nabycia spadku przez sąd

Po pierwsze i w każdym przypadku można wystąpić do sądu rejonowego ostatniego miejsca pobytu spadkodawcy z wnioskiem o stwierdzenie nabycia spadku. Przepisy przewidują pewne rozwiązania na wypadek, gdy miejsca ostatniego pobytu nie sposób ustalić. Wniosek może złożyć osoba, której przysługuje interes prawny. Będzie to nie tylko ten, kto stara się o spadek, ale i wierzyciel spadkodawcy (np. ktoś kto udzielił spadkodawcy pożyczkę) lub wierzyciel spadkobiercy. Sąd w postępowaniu, które toczy się na skutek złożenia wniosku z urzędu bada kto jest spadkobiercą, wyznacza rozprawę i, jeżeli sprawa jest dostatecznie wyjaśniona, wydaje postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku.

Akt poświadczenia dziedziczenia

Po drugie, sprawę można, ale już nie zawsze, załatwić u notariusza, który sporządzi protokół dziedziczenia, a następnie, jeżeli nie ma wątpliwości np. co do osoby spadkobiercy lub wysokości udziałów w spadku, akt poświadczenia dziedziczenia. Mimo że minęło już ponad dziesięć lat od wprowadzenia przepisów umożliwiających potwierdzenie praw do spadku w ten sposób, z mojej praktyki wynika, że wiedza o tej dostępnej możliwości wciąż nie jest szeroko rozpowszechniona. Przed notariuszem, w celu spisania protokołu, stawiają się wszyscy zainteresowani, to znaczy wszyscy, którzy wchodzą w rachubę jako spadkobiercy ustawowi lub testamentowi oraz osoby, na których rzecz spadkodawca uczynił zapisy windykacyjne. Co w przypadku, kiedy po śmierci spadkodawcy umiera spadkobierca? Czy możliwe jest sporządzenie protokołu dziedziczenia, mimo że literalnie osoba, która wchodzi w rachubę jako spadkobierca nie będzie obecna? Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego notariusz może sporządzić akt poświadczenia dziedziczenia także wtedy, gdy jeden ze spadkobierców powołanych do dziedziczenia nie żyje, ale w jego miejsce stawili się jego spadkobiercy (uchwała SN z 17 listopada 2009 r., III CZP 89/09). Istnieje możliwość, pod pewnymi warunkami, by osoba zainteresowana potwierdziła treść protokołu przed innym notariuszem, niż ten, który sporządzać będzie APD. Jest to niewątpliwie ułatwienie dla tych osób, które dzieli znaczny dystans od miejscowości, w której siedzibę ma kancelaria notarialna, w której sporządzany będzie APD. W niektórych, określonych w przepisach przypadkach notariusz może odmówić sporządzenia APD. Stanie się tak na przykład, jeśli wcześniej zostało wydane postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, sporządzony został APD lub jeśli okaże się, że nie wszyscy zainteresowaniu obecni są przy sporządzaniu protokołu dziedziczenia. Last but not least, notariusz rejestruje APD w elektronicznym Rejestrze Spadkowym i od momentu zarejestrowania dokument wywołuje takie same skutki, jak prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku.

Które rozwiązanie jest lepsze?

Jak to przeważnie bywa, to zależy. Jeśli wiadomo, że u notariusza nie będą mogli stawić się wszyscy zainteresowani lub jeśli ci nie będą jednomyślnie wnosić o potwierdzenie praw do spadku, pozostaje sąd. Podobnie, jeśli o stwierdzenie nabycia spadku ubiega się wierzyciel spadkodawcy lub inna osoba, która nie jest spadkobiercą. Jeżeli zależy nam na czasie, chcemy mieć wpływ na to, kiedy umówić się na spotkanie, APD jawi się opcją lepszą. W przeciwieństwie do postępowania sądowego, przy którym nie ma możliwości wyboru dowolnego sądu rejonowego w kraju, potwierdzenie praw do spadku można przeprowadzić w wybranej kancelarii notarialnej. Zasadniczo sprawa przed sądem powinna być wyborem tańszym. Zatem powyższe okoliczności mogą determinować wybór sposobu potwierdzenia praw do spadku.

Prawo spadkowe to istotna część praktyki mojej kancelarii. Reprezentuję wnioskodawców i uczestników w postępowaniach o stwierdzenie nabycia spadku, o dział spadku, wyjaśniam i doradzam, jak z punktu widzenia  obowiązujących przepisów przedstawia się sprawa i podjęcie jakich działań będzie w konkretnych okolicznościach najkorzystniejsze.

Na zdjęciu biały bez, który w kancelarii równie pięknie wygląda, jak i pachnie.

Wypowiedzenie umowy o pracę

Skutki koronawirusa są nie tylko zdrowotne. Wielu pracodawców zdecydowało się zredukować zatrudnienie. Pracownicy otrzymują już lub będą otrzymywać niebawem oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem.

Warto wiedzieć, że od takiego wypowiedzenia przysługuje pracownikowi odwołanie do sądu. Pouczenie, jak to zrobić powinno zostać zamieszczone przez pracownika w oświadczeniu o wypowiedzeniu.

W jakich przypadkach odwołanie może być skuteczne? Wypowiedzenie powinno być:

1. zgodne z przepisami regulującymi wypowiadanie umów o pracę,

2. uzasadnione, podana w oświadczeniu przyczyna wypowiedzenia powinna być rzeczywista, konkretna, jasna i zrozumiała dla pracownika. Pracodawca ma obowiązek podania przyczyny wypowiedzenia przy umowach o pracę na czas nieokreślony.

Warto skonsultować otrzymane wypowiedzenie i ocenić czy nie jest obarczone takimi wadami. Innymi słowy, ocenić szansę odwołania do sądu.

Wśród roszczeń, których pracownik może dochodzić w sprawie z odwołania od wypowiedzenia od umowy o pracę na czas nieokreślony znajdują się: uznanie bezskuteczności wypowiedzenia, ewentualnie przywrócenie do pracy albo odszkodowanie.

Jeśli mają Państwo pytania odnośnie kwestii wypowiadania umów o pracę, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią.

Instrukcja obsługi Tarczy antykryzysowej

Na naszym blogu o prawie w firmie przepisnafirme.pl można już czytać Instrukcję obsługi Tarczy antykryzysowej. Jak każde narzędzie również tarcza wymaga instrukcji obsługi, która pozwoli w najbardziej optymalny sposób korzystać z tego narzędzia oraz uchroni przed niebezpieczeństwami, np. zwrotem nienależnie pobranego świadczenia. W Instrukcji obsługi znaleźć można praktyczne informacje o kolejno opracowywanych formach wsparcia. Można przeczytać jak uzyskać zwolnienie od składek ZUS, starać się o pożyczkę, czy świadczenie postojowe, dofinansowanie wynagrodzeń czy kosztów prowadzenia działalności.

Zasiedzenie udziałów w nieruchomości

Wydawać by się mogło, że zasiedzenie udziałów w nieruchomości przez jednego ze współwłaścicieli jest łatwiejsze niż zasiedzenie całej nieruchomości przez niewłaściciela. Wbrew pozorom jest inaczej. Na czym polega trudność i czym te utrudnienia są uzasadnione? Zapraszam do lektury poniższego wpisu.

Często dzieje się tak, że jest „udziałowiec”, który od wielu lat na nieruchomości mieszka i korzysta z niej z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli. Ci lata wstecz rozjechali się i słuch po nich zaginął. Pozostający na nieruchomości współwłaściciel przez wszystkie lata zajmuje się nieruchomością, dba o nią jak o własną. Nic dziwnego, że przychodzi moment, kiedy zechce uregulować formalności. Jednym ze sposobów może być zasiedzenie udziałów pozostałych współwłaścicieli. Dzięki temu ze współwłaściciela stałby się właścicielem.

Przesłanki zasiedzenia

Przesłanką zasiedzenia nieruchomości w ogóle jest samoistne posiadanie przez odpowiednio długi czas. Dwadzieścia lub trzydzieści lat w zależności od tego, czy wejście w takie posiadanie nastąpiło w dobrej, czy w złej wierze. W tym wpisie nie będę wyjaśniać czym cechuje się samoistne posiadanie, ani czym jest dobra i zła wiara. Zagadnienia te opracuję w innym wpisie.

Możliwość zasiedzenia udziałów

Zacząć trzeba od tego, że zasiedzenie udziałów w nieruchomości jest w ogóle dopuszczalne. Poza nielicznymi wyjątkami, możliwość taka jest niekwestionowana w orzecznictwie i literaturze prawniczej. Ponadto, żaden przepis wprost nie stanowi, że sytuacja współwłaściciela, który wnioskuje o nabycie własności nieprzysługujących mu udziałów jest gorsza niż osoby, której żaden udział nie przysługuje. Również wnioskowanie a maiori ad minus prowadzi do wniosku, że skoro zasiedzieć można całą nieruchomość, to tym bardziej udział. To tyle dobrych informacji. Orzecznictwo Sądu Najwyższego, a za nim sądów powszechnych (okręgowych i rejonowych) wypracowało w tym zakresie bogaty dorobek i bardzo jednolite stanowisko. Sądy nie sprzyjają, delikatnie mówiąc, zasiadującemu współwłaścicielowi, a realizacja jego wniosku może okazać się nadmiernie utrudniona.  

Otóż wymaga się od zasiadującego współwłaściciela wykazania, że

– po pierwsze rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania ponad swój udział,

– po drugie, że uzewnętrznił tę zmianę wobec pozostałych współwłaścicieli, wyraźnie ją zamanifestował. Dodatkowo współwłaścicielowi odmawia się prawa do korzystania z określonych w przepisach domniemań, w szczególności domniemania posiadania samoistnego. Co konkretnie wynika z tych orzeczeń?

Zasiedzenie udziału w orzecznictwie

Jak orzekł Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 listopada 2018 roku (sygn. akt: V CSK 233/18): Możliwe jest zasiedzenie idealnego udziału we współwłasności nieruchomości między współwłaścicielami, przy spełnieniu jednak ściśle określonych warunków. Przyjmuje się, że do takiej zmiany charakteru władztwa konieczne jest wyraźne zamanifestowanie woli władania wyłącznie dla siebie i z wolą odsunięcia od realizacji praw do rzeczy innych współwłaścicieli ponad realizację uprawnienia z art. 206 KC i uzewnętrznienie tej zmiany wobec innych współwłaścicieli. Surowe wymagania wobec współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego uzasadnione są bezpieczeństwem stosunków prawnych i ochroną własności, która narażona byłaby na uszczerbek, gdyby współwłaściciel – uprawniony do współposiadania całości mógł łatwo doprowadzić do utraty praw pozostałych współwłaścicieli, powołując się na zmianę swojej woli, a więc elementu subiektywnego.”

Zatem surowe warunki zasiedzenia udziałów pozostałych współwłaścicieli podyktowane są ochroną tych współwłaścicieli. Można zadać sobie pytanie, czy ochrona ta nie idzie za daleko. Tym bardziej, że im ta ochrona wyższa, tym słabsze są uprawnienia zasiadującego współwłaściciela.

Z kolei: „Domniemania ustanowionego w art. 339 KC nie można stosować w sprawie o zasiedzenie przez współwłaściciela nieruchomości udziału należącego do innego współwłaściciela.” Tak orzekł Sad Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 lipca 2014 roku. (sygn. akt: II CSK 622/13). Przepis art. 339 Kodeksu cywilnego wprowadza domniemanie, zgodnie z którym ten kto rzeczą faktycznie włada jest posiadaczem samoistnym.

Pośród licznych orzeczeń w podobnym tonie znaleźć można postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 marca 2019 roku (sygn. akt: V CSK 421/18): „O posiadaniu samoistnym współwłaściciela nieruchomości w zakresie udziałów we współwłasności innych współwłaścicieli nie przesądza zarządzanie całą nieruchomością, samodzielne ponoszenie ciężarów związanych z korzystaniem z nieruchomości, a nawet pokrywanie kosztów remontu lub modernizacji budynku. Ze względu na szeroki zakres uprawnień współwłaściciela wynikający z art. 206 KC, konieczne jest w tej mierze zamanifestowanie w sposób szczególny woli wyłącznego posiadania całej nieruchomości, co może np. wyrażać się w samodzielnym dokonaniu istotnych zmian w substancji lub sposobie przeznaczenia nieruchomości.”

Wniosek

Sprawa o zasiedzenie udziałów pozostałych współwłaścicieli jawi się długodystansowym biegiem z przeszkodami. Bez pomocy prawnika z rozległą znajomością orzecznictwa i literatury prawniczej może okazać się drogą przez mękę. Warto by ktoś taki ocenił fachowym okiem szanse powodzenia wniosku, przedstawił za i przeciw, które mogą decydować o rozstrzygnięciu oraz profesjonalnie przeprowadził zainteresowanego przez całą sprawę.

Podział majątku, a rozwód

Wielkrotnie spotkałam się z pytaniem, czy małżonkowie mogą dokonać podziału majątku wspólnego w sprawie o rozwód. Tak, jest to możliwe, ale…
Połączenie tych dwóch żądań (rozwód i podział majątku) w jednej sprawie należy do rzadkości. Dlaczego?

Warunkiem koniecznym jest złożenie wniosku o podział majątku w ramach toczącej się sprawy o rozwód. Najczęściej wniosek formułowany jest już w pozwie.


Przepis Kodeksu rodzinnego mówi wprost, że sąd może dokonać podziału majątku jeżeli nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W przeciwnym wypadku sąd oddali wniosek i sprawę o podział należy wnieść do sądu rejonowego po uprawomocnieniu się wyroku rozwodowego.


Kiedy podział majątku może powodować zwłokę? Przede wszystkim chodzi o brak zgody małżonków co do podziału. Ten brak zgody może dotyczyć:


– składników majątku
Jeden z małżonków twierdzi, że samochód jest wspólny, podczas gdy druga strona, że stanowi majątek osobisty.


– wartości składników majątku
Jeden z małżonków uważa, że wspólną nieruchomość warta jest x, a podawaną wartość kwestionuje druga strona.


– poczynionych nakładów podlegających rozliczeniu przy podziale majątku
Mąż podnosi, że dokonał ze swojego majątku osobistego nakładów na majątek wspólny, z czym nie zgadza się żona.


Niezgodność wniosków najczęściej rodzi potrzebę przeprowadzenia postępowania dowodowego w szerszym zakresie. Właśnie to może generować dodatkowy czas potrzebny na rozpoznanie sprawy o podział majątku i, w efekcie, zwłokę.

Decyzję o tym, czy rozwód i podział majątku będą rozpoznawane w jednym postępowaniu podejmuje sąd.
W mojej praktyce, w większości przypadków spotykam się z rozdzieleniem obu spraw na zasadzie najpierw rozwód, potem podział.

Dla zainteresowanych tematyka rowodowo-podziałowa polecam inne wpisy w zakładce aktualności.

Zabezpieczenie w sprawach o rozwód

Sprawa o rozwód może trwać nawet kilka lat. Uzasadnionych potrzeb wspólnych dzieci stron nie da się na ten czas zatrzymać. Władza rodzicielska i kontakty z dzieckiem mogą wymagać uregulowania w czasie oczekiwania na zakończenie sprawy rozwodowej. Kilka lat w relacjach dziecka z rodzicem to zdecydowanie za długo by, w braku porozumienia rodziców, pozostawić te sprawy bez rozstrzygnięcia. Tymczasowemu uregulowaniu tych kwestii służy instytucja zabezpieczenia.

Jakie roszczenia można zabezpieczyć?

Najczęściej zabezpieczenia w sprawach o rozwód wymagają roszczenia o:

– alimenty, a właściwie o zaspokojenie potrzeb rodziny ponieważ małżeństwo nadal istnieje,

– o kontakty z dzieckiem,

– o władzę rodzicielską.

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia

Wniosek o udzielenie zabezpieczenia może być zawarty już w pozwie rozwodowym. Z wnioskiem można wystąpić również później, w osobnym piśmie do sądu, w którym toczy się sprawa o rozwód.

We wniosku o zabezpieczenie należy wskazać sposób zabezpieczenia oraz uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające wniosek. Te okoliczności to interes prawny oraz istnienie roszczenia. Interes prawny w udzieleniu zabezpieczenia istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Przykładowo, brak tymczasowego uregulowania kontaktów rodzica z dzieckiem będzie miał negatywny wpływ na relacje rodzica z dzieckiem i spowoduje rozpad ich więzi uniemożliwiając w ten sposób wykonanie wyroku.

Postępowanie i postanowienie

Zasadą jest, że w zakresie zabezpieczenia pieczy nad dzieckiem i kontaktów sąd orzeka po przeprowadzeniu rozprawy. Postanowienie o zabezpieczeniu alimentów może zostać wydane na posiedzeniu niejawnym, bez rozprawy. Sąd wydaje postanowienie o zabezpieczeniu niezwłocznie, zgodnie z przepisami, nie później niż w ciągu siedmiu dni. Trzeba jednak wiedzieć, że jest to tak zwany termin instrukcyjny. Może się zdarzyć, że na postanowienie trzeba będzie poczekać dłużej.

Na czym polega zabezpieczenie?

W sprawach o alimenty zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu obowiązanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo albo okresowo określonej sumy pieniężnej. W sprawach tych podstawą zabezpieczenia jest jedynie uprawdopodobnienie istnienia roszczenia. Oznacza to, że nie trzeba uprawdopodobnić interesu prawnego. Co istotne, postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia jest natychmiast wykonalne i podlega egzekucji, którą prowadzi komornik.

Zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem najczęściej polega na ustaleniu dni i godzin tych kontaktów. Orzeczenie może wskazywać również formę tych kontaktów,  gdzie mają się odbywać i w czyjej obecności.

W zakresie pieczy nad dzieckiem postanowienie zawierać będzie przede wszystkim rozstrzygnięcie, kto będzie ją sprawował na czas trwania postępowania.

W zakresie pieczy nad dzieckiem postanowienie zawierać będzie przede wszystkim rozstrzygnięcie, kto będzie ją sprawował na czas trwania postępowania.

Kancelaria posiada bogate doświadczenie w sprawach o rozwód. Zapraszam do kontaktu jeżeli istnieje potrzeba zabezpieczenia roszczeń.

Po godzinach

radca prawny Agata Kurowska tenis

Z ogromną przyjemnością informujemy, że radca prawny Agata Kurowska zdobyła złoto na XXIII Tenisowych Mistrzostwach Polski Prawników, które rozegrano w Chorzowie w dniach 24-26 maja 2019 r.